Życie z osobą narcystyczną to nieustanny rollercoaster.
Każdego dnia możesz spodziewać się czegoś zaskakującego.
To powoduje, że żyjesz w ciągłym napięciu i niepewności,
co pozostawia ślad w Twojej psychice i Twoim ciele.
Dlatego, kiedy uwolniłam się spod kontroli osób narcystycznych,
szukałam sposobów, aby ukoić swój układ nerwowy i oraz efekty
przemocy psychicznej. Ale od razu na głębokim poziomie.
Żeby zrobić to raz a porządnie. I nie wracać ciągle do krzywd,
które zostały mi wyrządzone, bo gadanie o tym po pewnym
czasie nie przynosiło mi już ulgi.
Niesamowitym zbiegiem okoliczności natrafiłam na metodę,
która w odróżnieniu od wielu metod terapeutycznych
tylko w minimalnym stopniu obciąża nas
podczas pracy ze swoją głową.
Zapewniam Cię, że jak znalazłam i zgłębiłam tę metodę, sama nie wierzyłam, że to jest tak proste i szybkie.
Co więcej wiele z tego robiłam intuicyjnie zanim się w ogóle dowiedziałam o tej metodzie! Co oznacza, że każdy z nas ma możliwość zrobić to u siebie nawet bez niczyjej pomocy.
1. Najpierw jednak musisz być świadomą siebie osobą i mieć chęć do pracy z podświadomością i swoim umysłem. Nic się samo nie zrobi. To pewne.
2. Musisz doświadczyć pracy tą metodą, by wiedzieć później, jak sobie samodzielnie pomagać.
Ta metoda to ,,Metoda Yagera” lub ,,Kod Yagera”.
To dość świeża metoda, której twórca zmarł w 2019 roku.
W mojej unikalnej pracy wykorzystuję techniki komunikacji z podświadomością,
inspirowane właśnie metodologią dr. Yagera.
Kiedy myślisz, jak dużo bólu musiałabyś/musiałbyś przejść przy rozstaniu, to Ci się odechciewa…
Niemal 100% Twojego czasu w dzień jest wypełnione obowiązkami zawodowymi i/lub domowymi.
Za to, jak już wiesz, osoby narcystyczne są mocno leniwe. Mało w domu robią, za to dużo czasu imprezują, są u mamy, u koleżanek/kumpli, w pracy (lub ,,po pracy”), ewentualnie są skupieni i mocno zaangażowani w sianie zamętu, tworzenie sztucznych kłótni lub opowiadanie niezwykle oburzających historii, które im się ZNOWU przytrafiły.
Dla wszystkich osób, które już się uwolniły od osoby narcystycznej i próbują sobie ułożyć życie na nowo. Ale tym razem zdrowo, nietoksycznie, łagodnie, spokojnie, z szacunkiem do siebie i innych.
Żeby wytworzyć energię, musimy mieć czas DLA SIEBIE.
Musimy mieć dłuższe chwile ciszy, braku zajęć, braku informacji do przetworzenia, braku bodźców.
Wtedy czujemy, że ,,naładowaliśmy akumulatory/baterie”.
Zgodzisz się ze mną?
Żeby to zrobić, będziesz musiał/-a bezpośrednio stawić czoło osobie narcystycznej.
Czujesz teraz dreszcze, ścisk w brzuchu, napięcie w karku i barkach?
Wiem. Znam to bardzo dobrze.
Każdy kontakt, prośba, czy próba uzgodnienia czegoś z osobą narcystyczną, to dla Twojego układu nerwowego, synonim oczekiwania na egzekucję przez rozstrzelanie.
Tak, jak z tą egzekucją. Jeśli chcesz jej uniknąć to, co musisz zrobić?
Brzmi skomplikowanie, wiem. Każda czynność jest dla Ciebie teraz dużo trudniejsza niż wtedy, kiedy nie byłaś/-eś w relacji z tą osobą. To naturalny skutek wycieńczenia psychicznego i emocjonalnego.
Pomyślałam więc, że przygotuję szkolenie, podczas którego pokażę Ci, co, jak i jak często robiłam, że
przetrwałam 30 lat z kilkudziesięcioma osobami narcystycznymi.
Napisz do mnie e-mail na: rozmowa@monikapalarz.pl ,
a w temacie napisz ,,SZKOLENIE ODPORNOŚĆ”.
W odpowiedzi poproszę Cię o dane do faktury, a Ty zdecydujesz, czy dołączasz do szkolenia czy nie.
Pamiętaj, że:
,,Nic nie musisz. Ale wszystko możesz, jeśli chcesz”