Nagranie warsztatów, jako materiał naukowy. Jak to jest zrobione?

Wspominałam Ci, że jest dużo możliwości dzielenia się wiedzą w Internecie. Sylwia wpadła na genialny i banalny pomysł. Sprawdź, na jaki.

To już trzeci Energetyczny, Środ(k)owy-wiad. Porozmawiam dziś z Sylwią Stein. Tematem rozmowy jest kurs pod nazwą ,,Własna strona www — pierwsze kroki”. Sylwia, powiedz coś o sobie.

Cześć. Nazywam się Sylwia. Zajmuję się głównie WordPressem, a także HTML, CMS, SEO. Prowadzę bloga oraz grupę na Facebooku ,,Zostań specką”, gdzie dzielę się wiedzą z zakresu WordPressa.

A ja jestem wirtualną asystentką. Pomagam przedsiębiorczym nietechnicznym kobietom w tworzeniu ich kursów online.
Skąd wziął się pomysł kursu o tworzeniu strony www?

Pomysł ten chodził mi po głowie odkąd zaczęłam prowadzić bloga. Moi czytelnicy byli zainteresowani tym zagadnieniem. Chcieli uczyć się obsługi WordPressa. Postanowiłam więc stworzyć taki kurs, ale w formie warsztatów na żywo, na których razem z kursantami przechodzimy przez poszczególne etapy tworzenia strony internetowej.

Przypomnijmy, że jesteś programistką.

Tak. Ja poznałam WordPressa od zaplecza, od strony jego kodów, a nie od wyglądu kokpitu.

Jak długo przymierzałaś się do rozpoczęcia pracy nad tworzeniem kursu? Czy długo się zastanawiałaś, czy odkładałaś ten plan na potem?

Tak, przymierzałam się do tego zadania przez około rok. Tłumaczyłam się koniecznością wyboru formy kursu, wakacjami i okresem świątecznym. Trwało to dotąd, aż ktoś na grupie zapytał mnie, czy mam w ofercie sprzedaż kursu tworzenia strony krok po kroku. Obiecałam wtedy, że zorganizuję takie warsztaty za dwa tygodnie. Ten konkretny termin i ta obietnica zmotywowały mnie do działania.

Czy rozplanowałaś działania nad tworzeniem kursu? A jeśli tak, to w jaki sposób?

.

Najpierw prześledziłam zapytania od członków mojej grupy. Spisałam na kartce, czego chcą się dowiedzieć. Dopasowałam do tego merytoryczne zagadnienia do przekazania kursantom. Wyszczególniłam je na landing page’u, który napisałam dla zainteresowanych. W trakcie warsztatów tematykę kursów dodatkowo rozszerzyłam, ponieważ kursanci mieli kolejne pytania do mnie.

Jak długo kurs powstawał od momentu rozpoczęcia przygotowań do rozpoczęcia warsztatów?

NASZE SPOTKANIE MOŻESZ RÓWNIEŻ OBEJRZEĆ. NAGRANIE ZNAJDUJE SIĘ NA KOŃCU ARTYKUŁU.

Dwa tygodnie, bo taki termin obiecałam zainteresowanym. Stronę lądowania i plan zagadnień kursu, pisałam przez jeden dzień. Przygotowałam też część materiałów w formie plików pdf. To także nie zajęło mi zbyt wiele czasu.

Nie obawiałaś się, że nie zdążysz przygotować się do warsztatów w wyznaczonym terminie?

Zaplanowałam, że te warsztaty będą się odbywały na Facebooku w formie spotkań na żywo. Nie musiałam więc tworzyć platformy ani nagrywać materiałów. Zagadnienia przedstawiałam kursantom w plikach pdf. Niestety nie obyło się bez problemów. W trakcie warsztatów mieliśmy awarię prądu. Elektrycy postanowili właśnie wtedy wymienić liczniki.

Jak dużo pracy jest przy tworzeniu tego typu kursu?

Ja nie miałam dużo obowiązków dzięki temu, że kurs miał formę spotkań na żywo. Warsztaty były podzielone na bloki dwugodzinne i odbywały się przez pięć dni w tygodniu. Przed spotkaniami musiałam tylko przygotować pliki pdf i zaplanować, nad czym będziemy pracować podczas warsztatu. Nie było całej otoczki, związanej z przygotowaniem technicznym, zakupem kamery. Nie musiałam nagrywać wcześniej materiałów wideo na platformę. Dzięki temu miałam mniej pracy, a samo przygotowanie nie zajęło mi dużo czasu.

Rozumiem, że nie było potrzeby delegowania zadań?

Nie, za wyjątkiem kwestii graficznych, które przygotowała dla mnie moja współpracowniczka Agata. Ja skupiłam się na przygotowaniu materiałów od strony merytorycznej.

Powiedz, czy miałaś jakieś problemy techniczne?

Nie, poza wspomnianą awarią prądu. Do przeprowadzenia spotkań wykorzystałam darmowe narzędzie StreamYard. Pracowałam wcześniej na BeLive, ale skończył mi się okres testowy programu. Gdybym teraz miała pracować nad kursem, wybrałabym typowe narzędzie do tworzenia webinarów.

Powiedz, czy promowałaś sprzedaż tego kursu, aby zdobyć jak najwięcej klientów? Czy może przygotowałaś go przede wszystkim dla zainteresowanych członków Twojej grupy?

O moim kursie wiedzieli głównie członkowie mojego Fanpage’a. Podlinkowałam kurs dodatkowo na dwóch grupach, związanych z branżą. Zrezygnowałam z reklamy kursu, ponieważ chciałam mieć maksymalnie dziesięciu kursantów. Tyle osób mi wystarczyło, aby zwrócił się mój czas, poświęcony na przeprowadzenie kursu. Założenie było takie, że mają to być warsztaty kameralne. Chciałam mieć dobry kontakt z każdym moim kursantem. Musiałam każdej osobie poświęcić trochę czasu, choćby na przeprowadzenie indywidualnej konsultacji. Gdyby uczestników kursu było więcej, byłoby to utrudnione.

Masz dużo osób na grupie, zdaje się, że ponad 3700. Powiedz, ile czasu trwało zebranie takiej liczby uczestników?

Grupa istnieje od czterech lat i liczy już prawie 4000 członków.

Powiedz, co jeszcze przygotowałaś dla słuchaczy?

Mam 50% rabatu na wszystkie elementy mojej oferty, przedstawionej na stronie Zostań Specką. Są to kursy, nagrania warsztatów, ale też konsultacje i opieka techniczna nad stroną. Rabat potrwa do końca marca 2020r. Z obniżki cen można skorzystać, wpisując hasło “pomocna”.

Polecam wszystkim, ponieważ Sylwia ma olbrzymią wiedzę. Możecie się od niej dużo nauczyć.
Powiedz, jaką pierwszą rzecz kupiłaś za pieniądze, zarobione na sprzedaży kursu?

Nie kupiłam nic konkretnego. Pieniądze zapewne rozeszły się na bieżące opłaty. Zyskałam trochę wolnego czasu, który wykorzystałam na przygotowanie następnego kursu z tematyki WooCommerce.

Dziękuję za przyjęcie zaproszenia i rozmowę.

Dziękuję również.

Obejrzyj naszą rozmowę zamiast czytać.

Skróconą transkrypcję wykonała Renata Bancerz.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *